Menu

Bezglutenowy makowy przekładaniec

Pomimo tego, że nie wszyscy są fanami maku, czasem wystarczy dobry przepis, by nawet największy przeciwnik tego składnika stał się jego miłośnikiem. Tak na pewno się stanie w przypadku ciasta, o którym zaraz powiemy więcej.
 

Makowy bezglutenowy przekładaniec
Na pewno będzie hitem na stole, nie tylko od święta! Czego potrzebujemy, by zrobić ten wspaniały makowo-kokosowy przekładaniec, który na dodatek nie zawiera glutenu? Zapewne zawsze, kiedy czytasz, że jakaś potrawa nie zawiera glutenu, automatycznie pojawia się w głowie komunikat „zdrowe”, co oczywiście jest prawdą, ale pamiętaj, że ciasto to jednak rodzaj łakoci i jak we wszystkim, trzeba zachować umiar.
 

Etap pierwszy: czego potrzebujemy do ciasta?
Nie jest to ciasto wysokobudżetowe, a wręcz – na każdą kieszeń. Będziesz potrzebowała: ośmiu białek i cztery żółtka (nie wyrzucaj pozostałych żółtek, będą potrzebne do kremu), trochę soli, 150 gram drobnego cukru przeznaczonego do wypieków albo cukru trzcinowego, 150 gram suchego maku, 100 gram wiórek kokosowych oraz 100 gram zmielonych migdałów. Pamiętaj również o tym, by wszystkie składniki miały temperaturę pokojową, a nie zostały dopiero co wyjęte z lodówki.
 

Etap drugi: przygotowanie makowego bezglutenowego przekładańca
Będzie nam potrzebny mikser. Na początku zajmiemy się białkami, do których dodamy soli i ubijemy je na sztywną pianę. Na pewno kiedyś miałaś okazję wykonać taką czynność, więc nie przewidujemy komplikacji – ogólnie wykonanie całego ciasta jest dziecinnie proste! Następnie, powoli dodajemy cukier do białkowej piany, ale trzeba robić to stopniowo i ubijać po każdej łyżeczce, do czasu rozpuszczenia się cukru. To stworzy nam po prostu pianę bezową. Do niej dodajmy żółtka, nie przestając ubijać. Dopiero na samym końcu wrzucamy mak, wiórki kokosowe oraz zmielone migdały, a całość mieszamy szpatułką (już nie ubijamy). Potrzebna nam będzie forma 32x22 centymetry, wysmarowana masłem i wyłożona papierem do pieczenia. Przekładamy do niej ciasto i pieczemy w temperaturze 170 stopni Celsjusza przez 20 minut, po czym wyjmujemy, studzimy je i dzielimy na dwa blaty.
 

Etap trzeci: krem
Do kremu będziemy potrzebowali: dwie szklanki mleka (najlepiej 3,5%), 125 gram cukru, cukier wanilinowy, cztery żółtka, 40 gram skrobi ziemniaczanej, skórkę z dwóch cytryn, dwie łyżki soku z cytryny i 150 gram masła.
Najpierw gotujemy mleko z cukrem waniliowym oraz oddzielnie ścieramy żółtka i cukier. Do żółtek dodajemy skrobi i nadal ucieramy, do uzyskania gładkiej masy, by połączyć ją z mlekiem. Wszystko stawiamy na kuchence i mieszamy, póki nie zrobi nam się z tego budyń – później ten budyń studzimy (ale nie mieszamy!). Pierwszy blat ciasta nasączmy rozcieńczonym sokiem z cytryny, posmarujmy konfiturą żurawinową, połóżmy na to drugi blat ciasta, na wierzch nasz budyń, posypmy wiórkami kokosowymi. Ciasto gotowe!